MEDAL W BUDAPESZCIE

MEDAL W BUDAPESZCIE

W miniony weekend kadra Polskiego Związku Kickboxingu brała udział w...
RODZINNY RAJD

RODZINNY RAJD

Wejherowskie Towarzystwo Cyklistów zaprasza na rajd przygotowany specjalnie...
BREL W MUZEUM

BREL W MUZEUM

Piosenki Jacquesa Brela zagoszczą w Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki...
HISTORYCZNY RAJD ROWEROWY

HISTORYCZNY RAJD ROWEROWY

Propozycja nie tylko dla rowerowych maniaków. Gdański Oddział Instytutu...
MARSZ Z KIJKAMI

MARSZ Z KIJKAMI

Kilkuset zawodników, w różnym wieku, stawiło się na starcie zawodów z cyklu...
21
Wtorek
Maj 2019
Loading...
Poprzedni Maj Następny
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
12
imieniny:
Jana, Moniki, Wiktora
Zgłoś wydarzenie Pokaż kalendarz

PO POŻARZE - REFLEKSJE

2019-05-05 13:25:56

Niedawny pożar paryskiej katedry Notre Dame – obok nieuchronnego pierwszego szoku – nasunął mi garść różnorakich refleksji.Zacznę od sprawy marginalnej. I zmarginalizowania wartej. Mam na myśli skrajne reakcje na wieść o pożarze. Stanisław Lem napisał kiedyś, że dopóki nie było Internetu – nie sądził, że na świecie jest aż tylu idiotów. To spostrzeżenie nie straciło nic na aktualności!

Skrajności głupactwa aż bolały: od dewocyjnego wieszczenia jakiejś "kary Bożej" – po nihilistyczną frajdę, że oto najsłynniejsza z katedr obraca się w niwecz. Cóż... W wykonaniu konkretnego osobnika – zarówno wiara, jak i niewiara mogą być głoszone równie głupio (dosłowne odczytywanie Biblii lub rewelacje typu: "w Kosmos poleciałem, Boga nie widziałem"). Co do "kary Bożej"... Nieodżałowanej pamięci ksiądz Jan Kaczkowski mówił o swoim glejaku, że to po prostu naturalna kwestia biologii (i nie ma z tym nic wspólnego naiwnie wyobrażony Bóg siedzący na chmurce i mówiący: "A ja ciebie, Kaczkowski, pokarzę teraz nowotworem!"). Co do dziwacznej satysfakcji... Katedra Notre Dame jest nie tylko miejscem kultu religijnego, ale także wielkim dziełem geniuszu ludzkości – i rechot nad jej ruinami czyni rechoczącego tępym barbarzyńcą (czymże różniącym się od talibów niszczących arcydzieła przedmahometańskich kultur?).

Kwestia samego pożaru. To chyba kolejny zabytkowy kościół, który spłonął w wyniku zaprószenia ognia podczas prac remontowych. Dwa najsłynniejsze polskie przykłady to dach fary Św. Katarzyny na gdańskim Starym Mieście oraz wieża gorzowskiej katedry (też gotyk!). Jeżeli zaś paryski pożar naprawdę został spowodowany przez nieatestowany kabel do szlifierki – po raz kolejny sprawdzi się angielskie przysłowie o "mądrym na pensa, głupim na funta"! Mnie zawsze szokowała prędkość rozprzestrzeniania się ognia w obiektach nie będących w całości konstrukcjami z drewna czy tworzyw sztucznych. Zjawisko to zrozumiałem po jakimś programie w Discovery Science czy National Geographic. Dzięki kamerze na podczerwień obserwować bowiem można było nie tylko widzialne płomienie, ale też – o wiele większą! – strefę gorącego powietrza: to właśnie ono obejmuje kolejne piętra budynku czy drzewa w lesie – i powoduje zapłon obiektów bezpośrednio językami ognia jeszcze nie dotkniętych.

Tak się jakoś złożyło, że – mimo wieloletniej fascynacji kulturą francuską – nigdy w tym kraju i w jego stolicy nie byłem. Ale trudno byłoby nie znać najsłynniejszych paryskich zabytków, z katedrą Notre Dame na czele (chociażby rozświetlone przez witrażowe rozety wnętrza w ekranizacji "Dnia Szakala"). I hołd największy, który ową budowlę uratował; jeśli nie przed rozbiórką – to przed totalną ruiną "Katedra Marii Panny w Paryżu" Victora Hugo.

Powieść dygresyjna. Krótsza od "Nędzników", ale chyba bardziej od nich dołująca. Tu bowiem nie ma nawet iskierki nadziei. Losy głównych postaci zmierzają wprost do tragicznego końca, zaś zwroty akcji mogące przynieść ratunek – spalają (jak w Szekspirowskich "Romeo i Julii") na panewce… Jest tu i spojrzenie na różne warianty miłości (delikatne zainteresowanie bez chęci ryzyka; ochota na romans bez dalszych zobowiązań; obsesyjna namiętność gotowa zniszczyć obiekt pożądania w przypadku odtrącenia; absolutnie ofiarne uwielbienie), i pyszny obraz późnego średniowiecza (święto żebraków i złodziei), i pełne fascynacji opisy tytułowego arcydzieła architektury (co doprowadziło do XIX-wiecznej renowacji katedry – w pierwszej połowie tamtego wieku gotyk uważano bowiem za styl barbarzyński i bezwartościowy). Jest tam też słynny rozdział "To zabije tamto – czyli rozważania o tym, że czas takich budowli przemija", gdyż teraz o wiele taniej, wygodniej i szybciej można wyrazić się drukiem (obecnie podobną dygresję można by poświęcić książce i… internetowi!). Smutna historia dzwonnika, archidiakona i Cyganki była wielokrotnie filmowana – w gwiazdorskich obsadach (w niemej wersji Quasimoda zagrał ówczesny mistrz horroru Lon Chaney!), doczekała się też wersji rysunkowej (jak na Disneya – nawet całkiem mocnej) oraz (podobnie jak wcześniej "Nędznicy") musicalowej.

A teraz życie dopisało losom Notre Dame tak tragiczny rozdział. Na oczach świata…

Jan Plata-Przechlewski



Przeczytaj również
Ciepłe dni sprzyjają spędzaniu wolnego czasu nad wodą. Pamiętajmy, że bezpieczeństwo nasze i naszych dzieci nad wodą zależy przede wszystkim od nas samych. Podczas wypoczynku nad wodą lepiej...

2018-06-05 12:58:24

Uchwalony zakaz handlu w wielkopowierzchniowych spożywczych marketach w wybrane niedziele w miesiącu wzbudza wiele kontrowersji. Część społeczeństwa chwali to rozwiązanie, a inni są temu...

2018-03-21 12:27:33

Koniec roku to czas w którym samorządy przygotowują i uchwalają budżety na kolejny rok. W większości stanowią one kontynuację wcześniej wyznaczonych kierunków działania oraz zaplanowanych...

2017-12-22 09:49:55

NAJNOWSZE OKAZJE

NAJNOWSZE TUBONY

NAJNOWSZE GAZETKI

Dołącz do
swoich znajomych!