ORSZAK TRZECH KRÓLI

ORSZAK TRZECH KRÓLI

Już 6 stycznia w Wejherowie, oraz w ponad dziewięciuset miastach w całej...
WYJAZDOWA WYGRANA

WYJAZDOWA WYGRANA

Cenne zwycięstwo na trudnym terenie. Po zaciętym meczu, szczypiorniści KS...
BIŁ I DEMOLOWAŁ

BIŁ I DEMOLOWAŁ

Wejherowscy mundurowi zatrzymali nietrzeźwego 31-latka, który poturbował...
KASZUBSKIE DZIEDZICTWO

KASZUBSKIE DZIEDZICTWO

Projekt kulturowo-historyczny, którego celem jest upamiętnienie i...
CENNY PUNKT

CENNY PUNKT

Zawsze trzeba grać aż do końcowego gwizdka. Ta stara piłkarska maksyma...
17
Piątek
Kwiecień 2026
Loading...
Poprzedni Kwiecień Następny
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
3031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
123
imieniny:
Anicety, Klary, Rudolfina
Zgłoś wydarzenie Pokaż kalendarz

TYTANI POKONANI

2017-03-19 22:26:29

Nie udał się naszym szczypiornistom rewanż na gdańszczanach. Przegrany na własnym parkiecie mecz z SMS ZPRP II Gdańsk przerywa serię zwycięstw. Co gorsza, znowu u wejherowian pojawiły się kontuzje.

Od początku spotkania Tytani grali źle. Bez werwy, bez tempa, chaotycznie i niecelnie. Do tego często faulowali i wędrowali na ławkę kar. Młoda drużyna gości szybko wykorzystała te mankamenty żółto-czerwonych. Gdańszczanie grali szybko i dokładnie, a po objęciu kilkubramkowego prowadzenia, kontrolowali grę. W 15 minucie prowadzili już 7:3, a na ławce Tytanów pojawiła się nerwowość. Trzy minuty później, podczas podwójnego osłabienia wejherowian z powodu kar, SMS ZPRP II wychodzi na sześciopunktowe prowadzenie (11:5). Zaraz potem, z powodu kontuzji boisko opuszcza Przemysław Warmbier. Przy rzucie z wyskoku zostaje popchnięty przez obrońcę i tak niefortunnie spada na parkiet że łamie kostkę. To poważne osłabienie naszej drużyny. To niefortunne zdarzenie mocno podcina skrzydła Tytanom, którzy są tylko tłem dla grających swobodnie gdańszczan. Wynik do przerwy 17:9 dla SMS ZPRP II mówi sam za siebie.

Po przewie żółto-czerwoni wychodzą na parkiet odmienieni. Są skoncentrowani i zdeterminowani. Gra się wyrównuje, a kolejne skuteczne akcje napędzają gospodarzy, którzy ku zaskoczeniu gdańszczan zaczynają niwelować stratę. W 42 minucie Tytani przegrywają już tylko różnicą czterech „oczek” – 16:20. Gdańszczanie zaczynają się gubić ale i wejherowianie dostają zadyszki. Trener Tytanów Paweł Paździocha przy stanie 20:26 bierze czas, po którym wejherowianie jeszcze raz zrywają się do odrabiania strat. Szybko rzucone bramki zmniejszają stratę do trzech bramek – (23:26), a kibice przecierają oczy ze zdumienia i mocno zaciskają kciuki. Pojawia się szansa na odwrócenie losów całego spotkania.

Niestety goście zacieśniają obronę, a spieszący się wejherowianie zaczynają popełniać błędy, co skrzętnie wykorzystują gdańszczanie rzucając bramki po skutecznych kontrach. Na dwie minuty przed końcem meczu SMS ZPRP II Gdańsk prowadzi z Tytanami 31:26 i staje się jasne, że dziś Tytani zejdą z parkietu pokonani. Ostatecznie goście wygrywają 32:27. Żal pierwszej, bardzo słabej i „przespanej” pierwszej połowy w wykonaniu naszych szczypiornistów. Druga odsłona pokazała, że wynik mógł być zupełnie inny.

- Gratuluję gościom wygranej i dwóch punktów – mówił po meczu trener Tytanów Paweł Paździocha. - Szkoda mi pierwszej połowy, którą ewidentnie przespaliśmy. Moi zawodnicy bardziej zajmowali się sędziowaniem niż graniem i dlatego tak to wyglądało. Niewątpliwie kontuzja Przemysława Warmbiera skomplikowała nam dodatkowo system gry, bo znowu kolejnej osoby zabrakło. W drugiej części natomiast zagraliśmy bardziej ambitnie, było więcej ruchu, przyspieszenia i to przyniosło efekty. Tak jak mówię, gdyby nie pierwsza połowa to mogło by się to różnie potoczyć, a tak przegraliśmy spotkanie.

- Wynik niekorzystny dla nas, ale cieszę się, że chociaż w drugiej połowie nie przynieśliśmy wstydu tak licznie zgromadzonej publicznościpowiedział szczypiornista Tytanów Robert Wicon. - Pierwsza część, to chyba najsłabsze wykonanie w ciągu pół roku. Można by rzec, że przechodzone, bez jakiegoś tempa. Naprawdę bardzo słabe w naszym wykonaniu. Na szczęście drużyna potrafiła odnaleźć swoje tempo gry. Taktyka trenera z grą na dwa koła i szybszą grą zaczęła przynosić efekty, ale niestety zabrakło nam czasu na dogonienie rywali. Szkoda też tych sześciu kar w pierwszej połowie i kontuzji Przemka, bo mogło by się to różnie skończyć. Gratuluję przeciwnikowi wygranej, a my będziemy się skupiać na kolejnym rywalu.

opr. qrator

foto: Tytani Wejherowo



Przeczytaj również
Cenne zwycięstwo na trudnym terenie. Po zaciętym meczu, szczypiorniści KS Tytani Wejherowo zwyciężyli na wyjeździe AZS UKW Bydgoszcz. Emocji i zwrotów akcji nie brakowało.

2025-12-01 23:36:17

Takie zwycięstwa smakują najlepiej. Zacięta i wyrównana walka, trudny przeciwnik i konsekwentne pokonywanie własnych słabości. Nagrodą jest zwycięstwo i kolejne trzy punkty, które na swoje konto...

2025-11-10 18:32:42

To był twardy, męski, wyrównany mecz. Nasi szczypiorniści pokazali nadzwyczajny poziom zaangażowania i wyszarpali zwycięstwo. Tytani zwyciężyli po rzutach karnych i dwa punkty jadą do Wejherowa.

2025-09-28 19:33:18

NAJNOWSZE OKAZJE

NAJNOWSZE TUBONY

NAJNOWSZE GAZETKI

Dołącz do
swoich znajomych!