ZASŁUŻONA PRZEGRANA

ZASŁUŻONA PRZEGRANA

Piłkarze Resovii Rzeszów spuścili Gryfowi lanie. Wejherowianie przegrali na...
REMONT MOSTU

REMONT MOSTU

Korki objazdy i utrudnienia. Kierowcy w Wejherowie muszą przygotować się na...
NOWY ROZKŁAD SKM

NOWY ROZKŁAD SKM

Spółka PKP Szybka Kolej Miejska w Trómieście przygotowała już nowy rozkład...
POTYCZKA Z RESOVIĄ

POTYCZKA Z RESOVIĄ

Już w sobotę piłkarze WKS Gryf Wejherowo rozegrają na własnym boisku...
POTAŃCÓWKA

POTAŃCÓWKA

Zabawa rozpoczęła się po południu i trwała aż do późnego wieczoralowała...
19
Poniedziałek
Sierpień 2019
Loading...
Poprzedni Sierpień Następny
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
imieniny:
Emilii, Julinana, Konstancji
Zgłoś wydarzenie Pokaż kalendarz

"CAŁE SZCZĘŚCIE" – RECENZJA 2

2019-03-05 15:20:06

Porządnie zrealizowana komedia romantyczna, z dodatkowym lokalnym smaczkiem. Film, który ma dostarczyć przede wszystkim rozrywki, dobrze wywiązuje się ze swojego zadania. Szkoda tylko, że tak mało było Wejherowa w filmie – więcej jest Pucka.

Film "Całe szczęście" to produkcja niecierpliwie wyczekiwana przez wejherowian. Wiadomo, że jego akcja częściowo dzieje się w Wejherowie, a w komedii "grają" także wejherowskie plenery – głównie Filharmonia Kaszubska oraz rynek z okolicami. Nic dziwnego, że przedpremierowy pokaz w minioną sobotę (dwa seanse) cieszył się dużym zainteresowaniem.

Akcja filmu to typowa komedia romantyczna. Jest ona, on i uczucie, które dopada oboje znienacka. Schemat sprawdzony i wielokrotnie powielamy. Powiew świeżości niewątpliwie daje ulokowanie akcji nad morzem. Rzecz przede wszystkim dzieje się na kaszubskiej prowincji – w Pucku i Wejherowie, co pozwala wykreować ciekawe wątki drugoplanowe oraz pokazać przepiękne nadmorskie plenery (znakomite ujęcia robione między innymi przy użyciu dronów).

Wątek głównych bohaterów jest wprawdzie schematyczny ale pokazany w sposób odbiegający od utartej konwencji. Bohaterowie prezentują dwa odmienne światy – osobowościowo, zawodowo, pod względem temperamentu, przekonań, statusu majątkowego, itp. Nagłe i niespodziewane (na pozór) zetknięcie takich dwóch różnych światów daje pole do ciekawych interakcji i w filmie zostało to wykorzystane.

Film jest autentycznie zabawny, co nie o każdej rodzimej komedii romantycznej można powiedzieć. Jest w nim sporo śmiesznych sytuacji, dowcipów słownych (bryluje w tym Jacek Borusiński znany z występów w kabarecie Mumo, który gra postać przyjaciela głównego bohatera) oraz gagów. Co ważne, są to żarty na poziomie, a nie prymitywna rubaszność. Najlepiej świadczy o tym reakcja widowni, która wielokrotnie wybuchała gromkim śmiechem. Bardzo duża w tym zasługa aktorów kreujących postacie drugoplanowe: wspomniany już Jacek Borusiński, ale także Tomasz Sapryk, Joanna Liszowska, Marieta Żukowska, Izabela Dąbrowska i Joachim Lamża. Każdy z nich stworzył postać wyrazistą, mocno zarysowaną ale nie karykaturalną. Ich kreacje zapadają w pamięć i są charakterystyczne, często serwujące dosadne komentarze i błyskotliwe spostrzeżenia.

Główni bohaterowie grani przez Piotra Adamczyka i Romę Gąsiorowską stworzyli wiarygodne kreacje i swoją grą uwiarygodniają nawet te sceny, które zostały nieco „naciągnięte” po to aby pasowały do dalszego biegu głównej intrygi. Trzeba przyznać, że niektóre sytuacje i zdarzenia wymyślone przez scenarzystę wypadają mało wiarygodnie. Życiowo są nieprzekonujące. Na szczęście jest ich niewiele, co nie przeszkadza w śledzeniu dalszych perypetii bohaterów.

Duży plus należy się za wymyślenie zaskakującego źródła intrygi która pcha główną bohaterkę do działania i która w zasadzie decyduje o przebiegu akcji całego filmu. Pomysł nieoczywisty, zaskakujący, tylko szkoda, że bardzo łatwy do rozszyfrowania, a przez to dosyć wcześnie zaczynamy się domyślać, czego można się spodziewać dalej. Jaki to pomysł – tego nie zdradzę żeby nie psuć nikomu oglądania.

Brawa należą się także odtwórcy roli dziecięcej, Maksymilianowi Balcerowskiemu, który bardzo dobrze zagrał syna głównego bohatera. Wypadł bardzo naturalnie, co nie każdemu młodocianemu aktorowi się udaje.

W sumie, "Całe szczęście" to solidne rozrywkowe kino, w sam raz na niezobowiązujące popołudnie. Takie które nie zmusza do refleksji i analiz, dostarczając w zamian odrobię zabawy, niewymuszony luz ze szczyptą wzruszenia. Po prostu klasyka komedii romantycznej, dodatkowo okraszona lokalnymi plenerami, kilkoma zwrotami wymawianymi po kaszubsku przez bohaterów filmu i świadomością, że od teraz Wejherowo może się kojarzyć w Polsce z własną orkiestrą filharmoniczną. Cóż, na tym polega magia kina.

Tomasz Magulski

tomasz.magulski@tubawejherowa.pl

foto: materiały prasowe NextFilm



Przeczytaj również
Zabawa w stylu retro. Kolejny raz na wejherowskim rynku przeniesiemy się w klimaty okresu dwudziestolecia międzywojennego. Na wspólną zabawę, przy dźwiękach walców, tang, polek, foxtrotów i...

2019-08-12 11:17:20

W Wejherowskiej Bibliotece Miejskiej odbędzie się spotkanie autorskie z Wojciechem Chmielarzem polskim pisarzem i dziennikarzem. Miłośnicy kryminałów będą mogli osobiście porozmawiać z autorem....

2019-08-06 21:21:49

Połowa wakacji oznacza Wejogranie. Tradycyjnie pod koniec lipca odbył się plenerowy festyn muzyczny, który przyciągnął wielu mieszkańców. Od niedzielnego popołudnia na polanie piknikowej obok...

2019-07-29 14:02:35

NAJNOWSZE OKAZJE

NAJNOWSZE TUBONY

NAJNOWSZE GAZETKI

Dołącz do
swoich znajomych!