ORSZAK TRZECH KRÓLI
Już 6 stycznia w Wejherowie, oraz w ponad dziewięciuset miastach w całej...
2025-12-01
2025-11-10
CENNY PUNKT»2025-11-10
ZWYCIĘSTWO TYTANÓW»2025-11-07
SUCES MŁODYCH BIEGACZY»2025-11-04
PODZIAŁ PUNKTÓW»
NABICI W CHWILÓWKĘ
2015-04-07 10:10:08

Na każdym kroku widzimy reklamy firm pożyczkowych. Kredyty z zero procent – tak obiecują foldery. Nic, tylko brać. Rzeczywistość nie jest jednak tak różowa.
Co jakiś czas do mediów docierają informacje o ludziach, najczęściej niemajętnych, którzy w swej naiwności albo przymuszeni sytuacją życiową skorzystali z okazyjnej chwilówki. Pożyczają kilkaset złotych, nie czytają lub nie rozumieją zapisów umowy i nagle okazuje się, że koszty pożyczek kilkukrotnie przewyższają wartość pożyczonej kwoty. Tak tworzy się spirala zadłużenia, z której niektórzy nie potrafią się wydostać. Uwolnienie się od okazyjnej chwilówki bywa bardzo kosztowne.
Teoretycznie w naszym kraju istnieje ustawa "antylichwiarska", która określa maksymalny pułap odsetek, jakie mogą naliczać (czterokrotność stopy lombardowej – aktualnie nie więcej niż 10 procent w skali roku). Problem w tym, że ustawa nie określa żadnych limitów pozaodsetkowych kosztów pożyczek. I właśnie z tej furtki korzystają firmy udzielające chwilówek.
Bardzo często różnego rodzaju opłaty, prowizje, koszty okołokredytowe, opłaty za administrowanie pożyczką i odbiór rat u klienta kilkunastokrotnie przewyższają koszty odsetek. Nic dziwnego, że zwykły Kowalski czuje się oszukany, a największe pretensje ma do tych, co stanowią prawo. Ponieważ to oni dopuścili do takich sytuacji. Na samym początku istnienia ustawy "antylichwiarskiej" zawierała ona zapisy określające maksymalny poziom opłat okołokredytowych. Później limit ten został zniesiony - na zgubę pożyczkobiorców i ku radości firm pożyczkowych.
Najwyższy czas uporządkować ten chaos. Ministerstwo finansów, wspierane przez organizacje gospodarcze kończy prace nad projektem ustawy o zmianie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw. Cel jest jeden – uporządkować rynek pożyczkowy i zabezpieczyć pożyczkobiorców przez wyzyskiem ze strony firm oferujących "szybkie pożyczki". Szykowane zmiany przepisów mają dotyczyć nie tylko klientów indywidualnych ale także przedsiębiorców, zwłaszcza tych z segmentu małych i mikro firm. Szczególnie ważne będą regulacje, które w praktyce powinny ograniczyć tzw. rolowanie pożyczek oraz "pożyczanie za zero".
Wprowadzony ma być limit dotyczący maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu. W praktyce spowoduje to, że nie będzie można, tak jak obecnie, wprowadzać praktycznie nieograniczonych opłat czy prowizji. Chodzi tu na przykład o wysokość opłaty przygotowawczej albo ubezpieczenia pożyczki.
Mają też być zablokowane ewentualne próby obchodzenia przepisów poprzez zawieranie kilku umów pożyczki na krótki okres (na przykład 4 pożyczki miesięczne z limitem kosztów 4x27,5 proc zamiast jednej pożyczki na 4 miesiące z limitem kosztów 35 proc). Resort finansówproponuje rozwiązanie, zgodnie z którym, gdy pożyczkodawca udzieli danemu konsumentowi kolejnych kredytów w okresie 120 dni od daty wypłaty tego pierwszego, wtedy całkowitą kwotą kredytu jest właśnie całkowita kwota tego pierwszego zobowiązania. Natomiast całkowitym kosztem kredytu, z wyłączeniem odsetek, jest suma całkowitych kosztów wszystkich kredytów udzielonych w tym czasie. To bardzo ważna zmiana, ponieważ właśnie rolowanie krótkoterminowych pożyczek powoduje spiralę zadłużenia. Powinno to też ograniczyć formułę "pożyczek za zero", których mechanizm polega na przyciągnięciu klienta i przyznaniu mu takiej pożyczki, o której z góry wiadomo, że nie będzie w stanie jej spłacić w wymaganym umową terminie. Potem firma pożyczkowa zarabia na opłatach za wydłużenie spłaty.
Jest szansa, że wreszcie rynek pożyczkowy będzie bardziej bezpieczny dla klientów.
Tomasz Magulski
tomasz.magulski@tubawejherowa.pl
-
2025-09-30
-
2025-09-21
-
2025-08-28
2025-09-30 19:40:41
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI







swoich znajomych!
z innymi!