ORSZAK TRZECH KRÓLI
Już 6 stycznia w Wejherowie, oraz w ponad dziewięciuset miastach w całej...
2025-12-01
2025-11-10
CENNY PUNKT»2025-11-10
ZWYCIĘSTWO TYTANÓW»2025-11-07
SUCES MŁODYCH BIEGACZY»2025-11-04
PODZIAŁ PUNKTÓW»
PIAŚNICA - NOWA TAJEMNICA
2015-05-03 19:04:03

Czy w Piaśnicy zamordowano także pacjentów polskiego Szpitala Zakaźnego w Babim Dole koło Gdyni? Śledczy z IPN uważają, że tak. Natrafili na dowody wskazujące, że tak właśnie było. Czyżby po latach Piaśnica odsłoniła kolejną swoją tajemnicę?
Na zachód od szosy wiodącej z Wejherowa do Krokowej rozciąga się zachodnia część Puszczy Darzlubskiej. Od położonych w pobliżu kaszubskich wsi Wielka Piaśnica i Mała Piaśnica obszar ten zyskał nazwę lasów piaśnickich. Pod koniec września 1939 okupanci niemieccy podjęli decyzję, aby leśny obszar o powierzchni ok. 250 ha, położony w odległości ok. 10 kilometrów od Wejherowa, wykorzystać jako miejsce masowych egzekucji.
Masowe egzekucje w Piaśnicy rozpoczęły się pod koniec października 1939 i były kontynuowane do początków kwietnia 1940. Stanowiły element tzw. akcji "Inteligencja", a ich wykonawcami byli funkcjonariusze SS oraz członkowie paramilitarnego Selbstschutzu. Historycy oceniają, że ofiarą ludobójstwa dokonanego w lasach piaśnickich padło od 12 tys. do 14 tys. ludzi. W gronie ofiar znaleźli się liczni przedstawiciele polskiej inteligencji z Pomorza Gdańskiego, a także osoby narodowości polskiej, czeskiej i niemieckiej przywiezione z głębi Rzeszy. Piaśnica stanowi największe, po KL Stutthof, miejsce kaźni ludności polskiej na Pomorzu w okresie II wojny światowej. Nazywana jest czasem "pomorskim Katyniem" lub "Kaszubską Golgotą".
Do skazanej na zagładę inteligencji Niemcy nie zaliczali jednak wyłącznie ludzi wykształconych, lecz wszystkich tych, wokół których z racji ich aktywności lub postawy mógł się rozwijać ruch oporu. Nazistowscy decydenci używali w stosunku do tej grupy osób określenia "polska warstwa przywódcza". Zaliczano do niej przede wszystkim: księży katolickich, nauczycieli, lekarzy, dentystów, weterynarzy, oficerów w stanie spoczynku, urzędników, kupców, posiadaczy ziemskich, prawników, pisarzy, dziennikarzy, pracowników służb mundurowych, absolwentów szkół wyższych i średnich, jak również członków organizacji i stowarzyszeń krzewiących polskość – przede wszystkim Polskiego Związku Zachodniego, Ligi Morskiej i Kolonialnej, Kurkowego Bractwa Strzeleckiego, Towarzystwa Powstańców i Wojaków, Związku Strzeleckiego "Strzelec" oraz Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". Jeszcze przed rozpoczęciem agresji na Polskę niemiecka policja bezpieczeństwa opracowała tzw. Sonderfahndungsbuch Polen (Specjalna księga Polaków ściganych listem gończym), w której znalazły się nazwiska i adresy przedstawicieli "polskiej warstwy przywódczej" uznawanych za najbardziej "niebezpiecznych" z punktu widzenia interesów III Rzeszy.
Instytut Pamięci Narodowej, badając na potrzeby śledztwa niemieckie archiwa, natrafił na spisane zeznania świadków wskazujące, że wśród ofiar mordu mogli być także pacjenci polskiego Szpitala Zakaźnego w Babim Dole koło Gdyni. To zupełnie nowa informacja, ponieważ o tej grupie możliwych ofiar nie wspominały do tej pory żadne opracowania historyczne. Zeznania, które znaleziono niedawno w niemieckich archiwach, pochodzą z przesłuchań przeprowadzonych po wojnie, podczas prowadzonych na terenie Niemiec, śledztw dotyczących zbrodni w Piaśnicy. Chodzi tu o zeznania kilku żandarmów, którzy w 1939 r. zabezpieczali miejsce egzekucje. Mieli oni dbać, aby w pobliżu nie znajdowały się niepożądane osoby. W zeznaniach żandarmów pojawia się informacja o grupie osób wyraźnie różniącej się od innych ofiar piaśnickiego mordu - ofiary te przywieziono na miejsce zbrodni w piżamach i koszulach nocnych.
IPN przeprowadził już wstępne badania historyczne dotyczące Szpitala Zakaźnego. Wynika z nich, że w pierwszych dniach września 1939 r. pacjenci tej placówki zostali przeniesieni z Babiego Dołu do "Domu Bawełny" przy ul. Derdowskiego 7 w Gdyni. To najprawdopodobniej właśnie stamtąd, po zajęciu Gdyni, Niemcy wywieźli chorych do Piaśnicy.
Śledczy apelują o kontakt do osób, które mogą wiedzieć coś na ten temat. Z Oddziałową Komisją Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku można kontaktować się pisząc na adres ul. Witomińska 19, 81-311 Gdynia lub dzwoniąc pod nr tel. (58) 6606745.
Niewielka część sprawców mordów w piaśnickich lasach została po II wojnie światowej osądzonych. W poszukiwaniu pozostałych winnych w kwietniu 1967 r. wszczęła śledztwo Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Gdańsku. Po zgromadzeniu szeregu dowodów i wyjaśnieniu części istotnych okoliczności zbrodni, postępowanie to zostało zawieszone w 1975 r.
W sierpniu 2011 r. śledztwo zdecydował się podjąć na nowo gdański IPN, którego prokuratorzy próbują ustalić nieznane dotąd okoliczności mordów, a także jak najpełniejszą liczbę i imienną listę ofiar: dotąd bowiem udało się poznać nazwiska tylko kilkuset osób zamordowanych w Piaśnicy i pochowanych w około 30 masowych mogiłach.
Czy po latach uda się śledczym IPN ustalić nowe fakty związane z mordem w Piaśnicy?
Tomasz Magulski
tomasz.magulski@tubawejherowa.pl
-
2025-06-09
-
2025-04-17
-
2025-04-03
2025-06-09 14:59:04
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI







swoich znajomych!
z innymi!