ORSZAK TRZECH KRÓLI
Już 6 stycznia w Wejherowie, oraz w ponad dziewięciuset miastach w całej...
2025-12-01
2025-11-10
CENNY PUNKT»2025-11-10
ZWYCIĘSTWO TYTANÓW»2025-11-07
SUCES MŁODYCH BIEGACZY»2025-11-04
PODZIAŁ PUNKTÓW»
TRAFI DO PSYCHIATRYKA?
2014-11-22 21:31:28

Remigiusza U., który w sierpniu usłyszał zarzut spowodowania ciężkich obrażeń ciała u swojej 3-letniej córki biegli psychiatrzy uznali za niepoczytalnego. Prokuratura wnioskuje o umieszczenie 37-latka w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym.
Prokurator Rejonowy w Wejherowie skierował do sądu wniosek o umorzenie postępowania w stosunku do Remigiusza U. oraz wystąpił o umieszczenie go na oddziale zamkniętym szpitala psychiatrycznego.
- Nie można ukarać osoby, która jest chora psychicznie i w chwili popełnienia zarzucanych czynów jest niepoczytalna - informuje Lidia Jeske, zastępca Prokuratora Rejonowego w Wejherowie. – A taką opinię wydali biegli psychiatrzy, którzy badali podejrzanego w toku postępowania przygotowawczego.
Przypomnijmy, że 37-letni Remigiusz U. z Rumi podejrzany był o zmaltretowanie w sierpniu br. swojej 3-letniej córeczki i spowodowanie u dziecka ciężkich obrażeń ciała.
- Córeczka Remigiusza U. już znajduje się w domu pod opieką matki – dodaje prokurator Lidia Jeske. – Okazało się, na szczęście, że jej obrażenia nie były aż tak ciężkie i po dłuższym leczeniu udało się dziewczynkę uratować.
Przypomnijmy, że tak pisaliśmy bezpośrednio po tym dramacie w sierpniu:
"Dramat rozegrał się w Rumi we wtorkowe popołudnie. 18 sierpnia po godz. 17-tej dyżurny komisariatu policji w Rumi otrzymał dwa równolegle zgłoszenia. Jedno mówiło o zakłóceniu spokoju mieszkańców jednej z ulic poprzez nadmiernie głośną muzykę dobiegającą z jednego z mieszkań, drugie zaś o awanturującym się na ulicy i agresywnie zachowującym się mężczyźnie. Natychmiast wysłano dwa patrole.
Pierwszy z nich, po przyjeździe do mieszkania zastał w nim trzyletnią dziewczynkę z mocno zakrwawioną głową. Nikogo dorosłego w mieszkaniu nie było. W mieszkaniu były ślady suto zakrapianej imprezy. Natychmiast wezwano karetkę pogotowia i przystąpiono do udzielania dziecku pomocy. I przewieziono ją do wejherowskiego szpitala.
W tym czasie drugi z patroli zatrzymał awanturującego się na ulicy mężczyznę. Po wylegitymowaniu okazało się, że jest to 37-letni ojciec zmasakrowanej dziewczynki. Był pijany.
Jak się okazało, matka dziewczynki była w pracy, a dzieckiem w tym czasie miał zajmować się ojciec. Jak to robił, niestety, wiadomo.
Ustaliliśmy, że rodzina trzylatki nie była notowana na policji ani też w ośrodku pomocy społecznej. Uchodziła za normalnie funkcjonującą. Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, ojciec dziewczynki miał problemy z psychiką. Jego przesłuchanie prokuratura zaplanowała na czwartek rano, po zebraniu koniecznego do ustalenia przebiegu i przyczyn zdarzenia materiału dowodowego.
Z ostatniej chwili: Ojciec skatowanej dziewczynki decyzją sądu został umieszczony na zamkniętym oddziale psychiatrycznym w Kocborowie celem poddania go badaniom przez biegłych psychiatrów. Skatowana dziewczynka z poważnymi urazami głowy – stłuczeniem mózgu i pęknięciem kości skroniowej – przebywa na oddziale chirurgii dziecięcej szpitala w Wejherowie. Jej stan jest poważny, ale stabilny. Ojcu – potworowi, który w chwili zatrzymania miał ponad 2 promile alkoholu we krwi, grozi, w wypadku nie uznania go za niepoczytalnego, kara do 10 lat więzienia."
(emo)
-
2025-08-04
-
2025-07-21
-
2025-07-04
2025-08-04 08:54:05
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI







swoich znajomych!
z innymi!